Skąd się przyszło, stąd się jest

January 31, 2010

Im bardziej chce się uciec od tego, skąd się pochodzi, tym bardziej się w to człowiek wplątuje: w nawyki i wzroce, od których tak bardzo pragnie się uwolnić. A przecież choćby nie wiem jak się chciało, nie można zmienić tego, kim się jest i „skąd się przyszło”. I choćby się uciekło od swojej rodziny, środowiska czy kraju na Księżyc, żeby tam szukać wyzwolenia, to i tam owa rodzina, środowisko i kraj nas dosięgną i przetargają po asfalcie, bo my przecież tę rodzinę i ten kraj nosimy w naszych  sercach, umysłach, w komórkowej wręcz pamięci. Nie da się „tym” nie być, bo się tym jest do szpiku kości. W zasadzie jak człowiek się zgodzi na tą całą przeszłość swoją, na słabość i tzw. niedoskonałość, wtedy pojawia się ulga, że już nie trzeba udawać kogoś, kim się nie jest i kim się w gruncie rzeczy być nie chce. I nagle stabilniej się stoi na ziemi. Mnie się zdaje, że ta walka o utrzymanie jakiegoś „wymyślonego” wizerunku, zabiera nam zdecydowanie zbyt dużo energii, nie pozwalając nam rozpoznać naszej prawdziwej, cichej, nieporuszonej Twarzy.

Pomimo tego, że doceniłam swoje polskie życie i odkryłam szacunek do korzeni, miłość do przyjaciół jeszcze większą, niż dotychczas i tęsknię, to wciąż bardzo się cieszę, że tu jestem. Po pierwsze dlatego, że jest tu Roshi, a życie z Roshim to jak bycie na bezustannym podglądzie, a to pomimo, że niewygodne jak ból w nogach podczas zazen, to jednak w jakiś sposób uwalniające. Po drugie dlatego, że to chyba najlepszy przyspieszony kurs przygotowujący do życia, jaki można sobie wyobrazić – żeby się tego życia po pierwsze nie bać; po drugie, żeby się stać jak płynąca woda, a przynajmniej taki kierunek objąć,  i potrafić przybierać różne formy w zależności od okoliczności. Po trzecie dlatego, że życie w innym kraju i w innej kulturze, pokazuje Ci relatywność wszelkich norm, zasad, zachowań, światopoglądów oraz własnych opinii. Po czwarte dlatego, że wreszcie czuję, że to, co robię ma sens – nawet picie herbaty [tutaj] ma sens. Po piąte dlatego, że oprócz moich personalnych wysiłków, dzieje się tu chyba Coś jeszcze… Coś Dużego…o czym pisać w stanie nie jestem, bo nie wiem Co To?!

Advertisement

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.